Dlaczego robię to co robię? - czasami zadaję sobie takie pytanie.
Niektóre intencje nie mają w sobie żadnej mocy (gdy np. robię coś aby zarabiać pieniądze – dla samych pieniędzy). Samo utrzymanie tej intencji w umyśle powoduje, że ciało moje słabnie.
Ale gdy robię coś dla innych... z intencją pomocy innym, lub wzbogacenia życia innych, rozbudzam w sobie ogromne pokłady wewnętrznej mocy. Takie intencje zawsze łączą się z największą mocą – miłością – przez co moje ciało umacnia się.
Jeśli chcesz to przed przystąpieniem do jakichkolwiek działań – zadaj sobie pytane: Co jest intencją tego działania, – dlaczego /po co to robię?
Zapytaj się również jakiego rodzaju energia pobudza cię do tego działania. Czy jest to spokój, optymizm, akceptacja, radość? A może strach, złość, duma, poczucie winy?
Efekt działania i myślenia uzależniony jest tylko od intencji. Strach daje narodziny dla jeszcze większego strachu, a optymizm rodzi jeszcze większy optymizm, podobnie jest radością, spokojem, akceptacją...